La Palma i Teneryfa 2016 – 29 – La Oratova

La Palma i Teneryfa z Belgią po drodze 2016

Nareszcie jakieś miasteczko ;)

flaga hiszpanii
Teneryfa – La Oratova
26.01.2016
4 657 km

La Oratova to miasteczko, które wszyscy zachwalają. Z góry niby nie jest daleko, ale jedzie się i jedzie.
Po drodze jest sporo miradorów, czyli punktów widokowych. Jeden fałszywy, bo obiecuje wiele, ale widok jest cały zarośnięty drzewami. I mamiący, bo są niby jakieś schodki w dół, ale jest to tylko podziemne przejście na drugą stronę drogi ;) Jest niby jakaś ścieżynka wśród drzew, ale nie wygląda zachęcająco. Ludzie zatrzymują się, wysiadają, wsiadają i jadą dalej.
Miradorów jest po drodze jeszcze kilka, o niebo lepszych, niż ten pierwszy, z widokami w dół, na Puerto de la Cruz. Szkoda tylko, że w powietrzu wciąż wisi ta mgiełka i przesłania widoki. Niby widać, ale zdjęć nie ma nawet sensu robić.

teneryfa la oratova i puerto de la cruz
La Oratova i w dole Puerto de la Cruz

Do La Oratova nawigacja kieruje mnie jak zwykle jakimiś skrótami, więc jadę uliczkami, które idą ostro, hmmm, bardzo ostro, nawet dla pieszego, w dół. Mam dość, główna droga wije się ładnie, więc postanawiam olać nawigację, ale gdy już dojeżdżam do głównej, jakaś pani skręca pod górę… Uliczka oczywiście na jedno auto. Chcę panią przepuścić, zjeżdżam w bok, w jakiś wjazd, pani akurat chce tam wjechać! To czemu nie dała kierunku?
Hmm, sytuacja dość patowa, minąć się teraz już nie ma jak, ja pod taką górę na wstecznym nie ruszę, pani ma pretensje, coś się z tego wszystkiego zagotowało, sama już nie wiem, czy u niej, czy u mnie. Na szczęście jakoś się udało, auto całe. Wystraszyłam się trochę tym wszystkim, dość mam już tych cholernych skrótów! Wracam na główną drogę i koniec! A nawigacja niech się schowa. Ustawiona była dobrze.

teneryfa ratusz w la oratova
Ratusz w La Oratova

Do parkingu nie ma za bardzo jak z tego kierunku skręcić, ani zawrócić, więc zostawiam auto w jakiejś ulicy wylotowej, gdzie chyba parkują też miejscowi. O miejscu bliżej centrum można zapomnieć.
Idę zobaczyć miasto, które okazuje się całkiem spore. Są markety, są normalne sklepy, np. z jamonem. Szkoda, że nie mogę już skorzystać… Jest informacja turystyczna.
Jest ratusz przy głównym placu, z ładnymi domkami dookoła i pięknym ogrodem na tyłach. Są ładne domki z drewnianymi balkonami. Jeden z nich jest szczególnie okazały – to Casa de los Balcones. W środku jest muzeum, nawet jeszcze otwarte, ale nie mam już na nie czasu. I ponoć jest nawet za darmo, bo żyje z restauracji i sklepu.

teneryfa domki w la oratova
Domki i kościółek

Ale ja chcę się jeszcze powłóczyć uliczkami.
Gdy zejdzie się nieco w dół, mijając czarny kościół i policję, trafia się do normalnej dzielnicy mieszkalnej z barami i szeregowcami tak kolorowymi i ładnymi, że wyglądają jak domki marzeń (o ile ktoś marzy o szeregowcu ;) ).
Wracam uliczką na górę i kieruję się już powoli do auta. Słońce właśnie zaszło, wiec zachodu na plaży i tak już nie zobaczę, ale skoro już tu jestem, to chcę zobaczyć Puerto de la Cruz.

teneryfa la oratova
La Oratova

Więcej zdjęć z La Palmy i Teneryfy znajdziecie tu:

la palma wyspy nakaryjskie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *