• basen na zachodzie w porto moniz
    Madera 2016

    Madera 2016 – 23 – Porto Moniz

    Madera 2016 No i gdzie to słońce?! Gdy zjeżdża się już stromą drogą do Porto Moniz, to po drodze mija się punkty widokowe – widać z nich całe miasteczko i widoki są super!Na początek idziemy coś zjeść. Jeśli chodzi o knajpy, to niby jest ich dużo, ale zbyt dużego wyboru nie ma – wszystkie są typowo pod turystów, niestety. I jedzenie też nie jest super. Moja espada jest częściowo przypalona, warzywa to ugotowane groszek z marchewką, brrr. Oni tu w ogóle te warzywa jakieś takie zdechłe mają i to nie tylko moja opinia… No ale brzuch napełniony, to teraz można iść zwiedzać baseny.Jedne są po zachodniej stronie, takie bardziej dzikie,…

  • Madera 2016

    Madera 2016 – 22 – Ponta do Pargo

    Madera 2016 Dalej to już tylko Azory Po drodze pomijamy Jardim do Mar, bo dziewczyny wciąż na mnie czekają i z tego pośpiechu już nie doczytałam, żeby tam wjechać…No ale po tej stronie wyspy widoki są jakoś tak mniej zachwycające, domki są inne, a może po prostu rzadziej rozrzucone? I pojawiają się lasy. My jedziemy teraz do Ponta do Pargo – najdalej na zachód wysuniętego punktu Madery.Jest tu (droga) restauracja i przede wszystkim latarnia morska, czyli farol. Na początek odwiedzamy wyglądające na wymarłe miasteczko o tej samej nazwie. Tak naprawdę wymarłe to ono nie jest, ale ma kilka opuszczonych domów, biały kościółek i ogromny plac, który pomieści chyba wszystkich mieszkańców…

  • Madera 2016

    Madera 2016 – 21 – Calheta

    Madera 2016 Miód i plaża Następny przystanek to Celheta. Najpierw zjeżdżamy na plażę. Jest tu jeden z tych parkingów, za które trzeba płacić nawet w niedzielę i przez cały dzień. I lepiej to zrobić, bo gdy już odjeżdżamy, to koleś chodzi i sprawdza bileciki.A przy parkingu na wyciągnięcie ręki – bananowce :) Mamy trzydzieści siedem minut, więc tak na szybko wskakuję do oceanu. Woda w pierwszej chwili zimna, ale jak się popływa, to już super.Są tu dwa falochrony, po dwóch przeciwnych stronach, więc można sobie wybrać, czy pójść na plażę z tej czy z tamtej strony. Piasek dowieźli z Maroko, więc jest miło żółciutki. W Calheta, trochę wyżej, przy kościółku…

  • klify w madalena do mar madera
    Madera 2016

    Madera 2016 – 20 – Madalena do Mar

    Madera 2016 Plaża i nic Rano zaliczyłam pierwszą cofkę pod górę – autobus musiał przejechać ;) W sumie nie widziałam tu, żeby ktokolwiek z miejscowych używał klaksonu (choć cierpliwość do turystów w wypożyczonych autach muszą mieć anielską ;) ), trąbią tylko delikatnie, gdy chcą podziękować :) Jedziemy na zachód, najpierw do Madalena do Mar. Jest tu bardzo dłuuuuuga plaża, która ładnie wygląda na mapie. Na miejscu okazuje się, że plaża to tylko kamloty, choć dalej, pod klifem ludzie się kąpią, więc być może tam jest trochę piasku. I na pewno ładnie do nurkowania.Są też przyrządy do ćwiczeń i boisko.Jest tu też kościółek, a tak poza tym to chyba nic ;)…

  • funchal madera widok z nabrzeża
    Madera 2016

    Madera 2016 – 19 – Funchal

    Madera 2016 Funchal wieczorem Jeszcze potrzebna wizyta w markecie. W końcu udało mi się wypatrzyć mrożoną ośmiornicę :) Kilogram, czyli jej część (może to była ćwiartka) za 3,50 euro. Super, będzie na którąś kolację :) Ale to już nie dziś, bo czeka na mnie jeszcze resztka makaronu.Przy kolacji okazuje się, że trzeba jeszcze podjechać autem do miasta. Super, później się okazało, że już nie miałam czasu zobaczyć Funchal, więc dziś choć trochę. Zmrok akurat zapada, najpiękniejsza godzina na zdjęcia, więc zagłębiam się w uliczki starego miasta. Jest super, przestronnie, dużo alejek z drzewami, które w dzień dają przyjemny cień.Dużo ładnych budynków, przed jedną z większych restauracji koleś akurat śpiewa Presley’a……

  • basen w porto da cruz madera
    Madera 2016

    Madera 2016 – 18 – Porto da Cruz

    Madera 2016 Wreszcie się wygrzewamy Z Santany udajemy się już do Porto da Cruz.Miasteczko słynie z fabryki rumu, gdzie jest małe muzeum – można do niego wejść (za darmo) i obejrzeć sobie stare maszyny. W pojemnikach coś chlupocze, ale ciężko powiedzieć, czy to prawdziwe dźwięki. Mam wątpliwości, czy do prawdziwej fabryki by turystów wpuścili.Drzwi dalej wchodzi się do malowniczego składu beczek, połączonego ze sklepem. Można tu kupić rum, wina, ponchę (tą samą, co wszędzie – w plastikowych butelkach. Miałam nadzieję, że da się dostać jakąś inną) i likiery owocowe, np. z marakuji czy bananów. W Porto da Cruz jest też plaża, a właściwie dwie, po obu stronach starego fortu, stojącego…

  • domki w santana madera
    Madera 2016

    Madera 2016 – 17 – Santana

    Madera 2016 Trójkątne domki Do Santana prowadzi długaśny tunel. Ileż to pracy musiało kosztować, żeby porobić te wszystkie tunele i lewady!Dopisek z jesieni: te spadające na drogi kamloty ze skał, przed którymi ostrzegają znaki na każdym kroku, to wcale nie mit, widziałam na szczęście tylko na fotce z listopada – właśnie przed jednym z tuneli prowadzących z Ponta Delgada do Santana… tak naspadały, że przejechać by się nie dało…Koniec dopisku ;)Do parku nie chcemy wchodzić, zresztą pusto tu jakoś, nie wiadomo, czy w ogóle otwarte (wstęp 6 euro, Parque Temático da Madeira).W parku ponoć siedzą ludzie i wytwarzają na naszych oczach miejscowe wyroby. Ja się akurat do takich miejsc nieco…

  • widok na ponta delgada
    Madera 2016

    Madera 2016 – 16 – Ponta Delgada

    Madera 2016 Droga widokowo – przygodowa Dziś rano mamy luz, nie chcemy się spieszyć. Jemy ze spokojem śniadanie na tarasie z widokiem.Wychodzimy o dziesiątej i wracamy na północny koniec wyspy.Pierwszy przystanek w Ponta Delgada (nie mylić z Ponta Delgada na Azorach ;) ) i wizyta w porcie. Jest to ciche i spokojne miasteczko, widać tylko jak jakiś pan idzie do sklepu i wraca z zakupami. W pobliżu portu jest kościółek i zarośnięta studnia i cmentarz. I niebieski basen, jakby ktoś miał ochotę. Fale rozbijają się o brzeg. Szkoda, że to dopiero początek dnia, bo chętnie bym sobie na tym basenie została :)Wjeżdżamy na dróżkę do Santany. Ponta Delgada zdecydowanie ładniej…

  • grutas sao vicente
    Madera 2016

    Madera 2016 – 15 – Sao Vicente

    Madera 2016 W wulkanicznej jaskini Ponieważ wulkany fascynują mnie od dziecka, więc koniecznie chcę odwiedzić wulkan w Sao Vincente, a właściwie wulkaniczną tubę, czyli korytarz pozostawiony przez płynącą pod ziemią lawę (Grutas de Sao Vicente, 8 euro).Załapujemy się na ostatnią tego dnia wycieczkę (różne źródła podawały, że jest otwarte do szóstej lub siódmej). Wizyta trwa około godzinę, bo najpierw idzie się do interaktywnego centrum wulkanicznego. Na początku jest wystawa, ale jest niewiele czasu, żeby sobie poczytać, bo już trzeba iść do kolejnej sali, gdzie pani puszcza nam film o tym, jak powstała Madera i Porto Santo.Madera jest najmłodsza i całkiem młoda tak naprawdę, bo istnieje trochę ponad osiemset tysięcy lat,…

  • góry Madery
    Madera 2016

    Madera 2016 – 14 – Rabacal

    Madera 2016 Levada i wodospady Następne miejsce, które chcemy odwiedzić to Rabacal, a droga do niego wiedzie najpierw drogą, która pnie się jeszcze wyżej przez te strome góry – widoki są jeszcze bardziej fantastyczne, niż poprzednio, o ile to w ogóle możliwe. Dalej wjeżdża się na płaskowyż Paul da Serra. Wciąż mnie zadziwiają te płaskowyże w samym środku bardzo stromych gór – taki sam był na Teneryfie.Wszystko to sprawka wulkanu – niesamowite!Na płaskowyżu pełno wiatraków i droga, która ginie gdzieś na horyzoncie – jak na filmach. Ponoć trzeba tu uważać na pasące się krówiki – znak jest i krówki też są, ale tylko kilka.W Rabacal właściwie nie ma nic oprócz…