Madera 2016 – 03 – Funchal

Madera 2016

Trochę zamotek na początek

flaga portugalii
Portugalia – Madera – Funchal
21.09.2016
3 995 km

Lądujemy 35 minut po czasie. W dali widać wschodni cypel i domki na górach – super! Mój plecak nie wyjechał z innymi bagażami, tylko czeka dalej, na ziemi, z kilkoma innymi…
Kolesia od auta nie ma, rozglądamy się i szukamy, w końcu się znalazł, siedział na boku i załatwiał innych klientów, parę z Polski.
Załatwiamy formalności i dreptamy na parking. Koleś nie każe nawet patrzeć na uszkodzenia i rysy i wgniecenia – a takowe są – bo mamy full insurance.
Po drodze na parking wypytuję go o istotne rzeczy, o parkingi (więcej o parkowaniu w podsumowaniu),
próbuję załapać trochę portugalskiego, bo okazuje się, że z hiszpańskim ma niewiele wspólnego.

machico madera
Machico, Madera

I jedziemy do Funchal. Już widać, że auto nie ma zbyt mocnego silnika, później po górach najczęściej jeździłam na dwójce, a piątkę wrzucałam tylko na autostradzie.
Nawigacja (Sygic) śmiga, tylko w tunelach, których jest tu mnóstwo, się czasem gubi.
Zjeżdżamy z autostrady no i mamy problem, bo droga na górę zamknięta. Zonk totalny, bo uliczek tu tyle, że ręcznie ciężko się połapać na pierwszy raz, a nawigacja uparcie pokazuje tą jedną jedyną drogę. Więc krążymy dość mocno, hamulce piszczą, co bardzo mi się nie podoba (i tak piszczały już do końca).

góry madery
góry Madery

Na mapie widać, że inaczej też da się dojechać, więc zjeżdżamy na dół do centrum i tu już pokazuje nam inną drogę i jakoś docieramy na górę, prawie do Monte, bo tam mamy apartament. Miejscami trzeba wjeżdżać ostro pod górę, ostrymi zakrętami, więc szczęśliwa jestem, gdy zajeżdżamy na miejsce.
Parkowanie też jest tu specyficzne, jak nie ma gdzie, to auto zostawia się z boku na ulicy (nie ma chodników ani pobocza), a inni muszą się martwić jak przejechać. No ale jak się potem okazało, dają radę i my też dajemy ;) Więcej o jeżdżeniu po Maderze w podsumowaniu.

madera
Madera

Domek jest przy głównej ulicy, apartament super, wyszło na to, że każda z nas może mieć swój pokój. Trochę dokuczał nam hałas, ale widok z tarasu na całe Funchal w dole z nawiązką ten drobny mankament neutralizował :)
Przystanek autobusu mamy pod domkiem, market jest daleko, więc trzeba autem, ale niedaleko jest mały sklepik i bar, w którym są bułki i jakieś podstawowe rzeczy do jedzenia, więc kolację już mamy. Miejscowi panowie sobie w takich barach spędzają wieczory.
My chciałyśmy iść jeszcze do miasta, ale przez to spóźnienie i krążenie jest już późno, a i ja mam na razie dość jeżdżenia, więc ustalamy plan na jutro i spać.

tap portugal
Niedługo powrót na kontynent

Więcej zdjęć z Madery znajdziecie tu:

madera 2016

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *