Kolumbia i Peru 2017 – 13 – Timshiyaku

Kolumbia i Peru 2017

Wyruszamy na Ucayali

flaga peru
Peru – Timshiyaku
14.01.2017
12 674 km

Dziś zdążymy dopłynąć już tylko do Timshiyaku, gdzie Vladimir ma dom.
Wyłazimy na górę na brzeg, na główny plac i idziemy do hostelu uliczkami. Uliczki są pełne kolorowych parterowych domków. Panie noszą torby na głowach. I wszędzie dookoła jest zielono. Super!

W hostelu pani chce nam wydać 10 soli za mało. Rysujemy i tłumaczymy, że ten pokój tyle, a tamten tyle, pani nic. Wyszło chyba na to, że pani nie umie czytać (lub też nie chce umieć), bo jak wyjęłam mój mini słowniczek i powiedziałam po hiszpańsku, to w końcu załapała.
Zaczyna padać, ale idziemy z Moniką na spacer. W końcu rozpadało się na dobre, przyszwędała się nawet burza z piorunami. A my gadamy sporo czasu pod jakimś daszkiem.

Wracając prawie się gubimy, choć przecież szłyśmy prosto i tylko raz skręciłyśmy w lewo, ale nagle poznaję miejsca, które mijaliśmy jeszcze wcześniej w drodze do hostelu. Wracamy i bingo, jakimś cudem znalazłyśmy się po drugiej stronie hostelu. Kąpiemy się i idziemy spać, a deszcz nam śpiewa kołysankę.

Następny wpis Gdzieś w dżungli >>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *