Kolumbia i Peru 2017 – 01 – Poznań

Kolumbia i Peru 2017

Ależ mi się nie chce ;)

flaga polski
Polska – Poznań
11.01.2017
0 km

Ameryka Południowa marzyła mi się od dziecka. Gdy byłam mała, byłam bardzo zafascynowana Peru, a dokładniej Machu Picchu, ludźmi, którzy tam żyli, choć tak niewiele o nich było wiadomo i o tym, dlaczego opuścili swoje domy… Nie pamiętam, czy słyszałam wtedy o Kolumbii.
I tak mijał rok za rokiem, a moje marzenie z dzieciństwa o Ameryce Południowej wciąż było tylko marzeniem… więc w końcu postanawiam je zrealizować :)
I jakoś tak się złożyło, że to nawet nie Peru było numerem jeden, a właśnie Kolumbia. Kolumbia, o której zdecydowana większość ludzi ma zdanie tylko jedno: że narkotyki, że rozboje, że porywają i kradną, że skrajnie niebezpiecznie i że w ogóle stamtąd się nie wraca ;)
No cóż, przetrwałam i wróciłam (choć nie kupiłam sobie koszulki z napisem 'I survived Colombia' ;) ), żeby Wam o niej opowiedzieć, a Kolumbię pokochałam całym sercem! Taką jak jest, bezpieczną i wyluzowaną, z muzyką latino rozbrzmiewającą zawsze i wszędzie, z ludźmi uśmiechającymi się do ciebie i pomagającymi na każdym kroku i jeszcze nie odkrytą dla masowej turystyki, choć wcale nie idealną.
I za taką właśnie Kolumbią już tęsknię! I wiem, że chcę tam jeszcze wrócić!
Tęsknię też za ludźmi, których poznałam w drodze… To głównie ich zasługa, że z Kolumbii i Peru przywiozłam tak piękne wspomnienia. Mnóstwo nowych kontaktów, piękne zdjęcia i uśmiechnięte buzie… Kochani, jeśli ktoś z Was to czyta, to dziękuję Wam za wszystko i wiedzcie, że w moim serduchu już zawsze będziecie mieć swoje miejsce :)
A Peru… tym razem było tylko na chwilę, po drodze do Kolumbii, ale wiem, że jeszcze tam wrócę i to być może już całkiem niedługo :)

podróż kolumbia i peru 2017
Kolumbia i Peru

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *